Witaj w Pluru

pluru

1% nadziei więcej

Założyciel
Anna Zelent
Czas
Od 26 stycznia 2010 do 30 kwietnia 2010
Typ
Umowa społeczna
Zdobycie poparcia i promowanie danej sprawy.
Region
Polska
Liczba popierających
40

Opis

Czy wiesz czym jest stwardnienie rozsiane? Nie? Ja też nie wiedziałam. Niestety, los był dla mnie okrutny i przyszło mi poznać tę chorobę na własnej skórze. W maju 2009 roku lekarze zdiagnozowali u mnie stwardnienie rozsiane. Nie sposób przygotować się na taką wiadomość. Ja też nie byłam gotowa. Mam 30 lat a przed sobą kolejne lata walki z nieuleczalną chorobą.

Stwardnienie rozsiane jest bardzo poważną chorobą neurologiczną. Nie jest znana przyczyna jej powstawania, jednak najczęściej zapadają na nie młode osoby w wieku od 20 do 40 lat, częściej kobiety niż mężczyźni. Układ odpornościowy osoby chorej zwraca się przeciwko własnemu organizmowi i atakuje nerwy w mózgu i rdzeniu kręgowym. W ten sposób upośledzeniu może ulec każda z funkcji życiowych organizmu – od utraty wzroku, słuchu, przez uszkodzenia funkcji przełykania i mówienia, po paraliż i spastyczność mięśni nóg i rąk. Choroba działa w ukryciu dając o sobie znać co jakiś czas zabierając lub upośledzając jakąś część organizmu. Bez leczenia jest to tylko kwestia czasu.

Przy obecnej wiedzy medycznej stwardnienie rozsiane pozostaje chorobą nieuleczalną. Jednak jej rozwój można spowolnić zapewniając osobie chorej szansę na normalne życie przez wiele kolejnych lat. Niestety, w naszym kraju rząd nie dba o osoby chore na stwardnienie rozsiane. Leczenie nie jest refundowane. Chorzy są skazani na samodzielne pozyskanie niezmiernie kosztownych leków. Koszt rocznego leczenia podstawowymi lekami, to wydatek rzędu 50 tysięcy złotych, bardziej zaawansowana terapia kosztuje rocznie 100 tyś PLN. Stwardnienie rozsiane to w Polsce także bezsilność rozsiana.
Ja tak bardzo chcę normalnie żyć i patrzeć jak dorasta mój synek. Choroby nie cofnę ale mogę spowolnić jej rozwój. W Polsce jest 60 tyś osób takich jak ja – którzy są chorzy.
Dlatego wraz z przyjaciółmi i innymi Chorymi założyłam fundację aby zgromadzić niezbędne środki na dalsze leczenie. Nie prosimy o bezpośrednie wpłaty, a jedynie o przekazanie 1 procenta Państwa podatku dochodowego. To tak naprawdę nic Państwa nie kosztuje, a nam da nadzieję na normalne życie.


Aby przekazać 1% podatku wystarczy wypełnić odpowiednio pola w rubryce Wniosek o przekazanie 1% podatku należnego na rzecz organizacji pożytku publicznego (OPP). Rubryka znajduje się na ostatniej stronie zeznania podatkowego. Należy podać 3 informacje. Są one niezbędne – bez wszystkich trzech Urzędy Skarbowe nie przekażą 1% dla Fundacji:

Nazwa OPP: Dobro Powraca – fundacja na rzecz Chorych na stwardnienie rozsiane
KRS: 0000338878
Kwota 1% podatku – z zaokrągleniem do pełnych dziesiątek groszy w dół
www.dobropowraca.pl
Dla nas to 1% nadziei więcej. Bo nadzieja przestaje być darmowa, kiedy Twój los zależy od leków, które kosztują tak olbrzymie pieniądze.

Poparcie

Łącznie oddanych głosów: 42

Vote chart

Zaloguj się, aby oddać swój głos

Komentarze (8)

  • C7
    przez nieuwagę kliknąłem "przeciw". na pluru powinna być funkcja cofnij, albo usuń głos, bo czasami zdarzają się pomyłki, których nie da się obrócić w żart, albo którymi nie da się prowokować do dyskusji... popieram kampanię i jestem zdania, że państwo powinno podjąć zdecydowane kroki w kierunku refundacji leków. życzę autorce dużo siły i wytrwałości w walce z chorobą!
  • B9
    Popieram oczywiście ! Nawiązując do poniższych wypowiedzi to bardzo mocno obawiam się , że to niestety nie jedyna choroba, której nasze troskliwe państwo nie refunduje ! Wiemy z doświadczenia i realiów, że więcej jesteśmy w stanie zdziałać pomagając sobie wzajemnie.Mam troje dzieci alergików od urodzenia to rozumiem co to choroba i szczerze współczuję. I mimo to ,że nie pracuję mogę wspomóc wpłacając kwotę tylko nie wiem na jakie konto, proszę o info i służę pomocą. Pozdrawiam.
  • Jarosław Kozłowski opiekun społeczności pluru.pl, wicepres Stowarzyszenia Więcej Demokracji
    04
    problem SM był opisywany przez Demonikę, zapraszam również do lektury:
    http://www.politycznie.pluru.pl/powazna-choroba-powazny-problem-2
    http://www.politycznie.pluru.pl/993

    jest alternatywny sposób leczenie, ktoś może wie jak się rozwija...?

    Mam koleżankę z SM, znam chorobę z bliska... chcę pomóc na tyle ile potrafię

    ps. na GoldenLine pojawiła się petycja związana z nową metodą leczenia
    http://www.gopetition.com/online/32851.html

    cytat z petycji:
    DOMAGAMY SIĘ, ABY RZĄD RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ NIEZWŁOCZNIE URUCHOMIŁ SZEROKI PROGRAM BADAWCZY, W CELU DOKONANIA OBIEKTYWNEJ I RZETELNEJ OCENY SKUTECZNOŚCI TEJ NOWEJ METODY, A NASTĘPNIE - JEŻELI TA METODA OKAŻE SIĘ NAPRAWDĘ SKUTECZNA - DOPROWADZIŁ DO SZYBKIEGO JEJ UZNANIA. LICZY SIĘ CZAS, GDYŻ LICZBA CHORYCH NA SM JEST BARDZO DUŻA I STALE ROŚNIE.
  • 3f
    Zgadzam się z przedmówcami, należy zorganizować się wspólnie, taka liczba ludzi jest wstanie doprowadzić do sprawiedliwego traktowania tejże grupy chorych !

    Ciekawy film poglądowy na czym polega SM.

  • User_thumbnail
    problem chorych na SM był wielokrotnie poruszany na forach, blogach i nie przekonało to Państwa Polskiego
    Niestety w Polsce trzeba sobie wywalczyć, ale skąd energie brać?
    Liczba chorych to według szacunków 25.000-60.000 w Polsce, każdy chory powinien poprosić przyjaciół, rodzinę, znajomych o stawienie do walki o swoje prawa.
  • Jarosław Kozłowski opiekun społeczności pluru.pl, wicepres Stowarzyszenia Więcej Demokracji
    04
    Nie rozumiem podstaw decyzji, moim zdaniem należy zebrać się i zacząć działać w tym kierunku aby Polska przestała dyskryminować chorych na SM.
    Również przeznaczam swój 1 procent.
  • D8
    Popieram i też przeznaczam swój 1 % na tę fundację. To jedyna w Polsce choroba, której leczenie nie jest refundowane z budżetu państwa-nie wiedzieć czemu.
  • Dd
    To oburzające, że państwo nie refunduje leków. Dlatego pomóżmy - ja przeznaczam swój 1 % dla Ciebie Aniu. Mam nadzieję, że inny plurowicze również. Gorąco Was o to proszę i zachęcam. To moja koleżanka - naprawdę potrzebuje naszej pomocy...pamiętam ją zawsze uśmiechniętą, a teraz widziałam ją ze łzami w oczach. Każdy dzień jest dla niej walką. Ma malutkiego synka - ma dla kogo żyć. Dajmy jej nadzieję i pomóżmy! To nas nic nie kosztuje. Ten 1 % z podatku, który i tak musimy zapłacić pójdzie inaczej do budżetu państwa, państwa, które nie refunduje chorym leków...Dajmy jej i jej synkowi uśmiech. Tak jak napisała Ania - dobro powraca...

Zaloguj się aby skomentować