Witaj w Pluru

pluru

5 zł za wizytę u lekarza

Założyciel
Monika Jaśkowiak
Czas
Od 05 listopada 2009 do 05 listopada 2010
Typ
Umowa społeczna
Zdobycie poparcia i promowanie danej sprawy.
Region
Polska
Liczba popierających
76

Opis

Próbując dostać się do lekarza, wymyśliłam co zrobić, aby na wizytę nie czekać tydzień i dłużej, i aby ciężko chorzy nie musieli szukać pomocy w fundacjach, a w szpitalu.

Z gorączką zostałam odesłana do domu, bo nie ma miejsc, tymczasem w poczekalni aż roiło się od całkiem zdrowych hipochondryków.

Miesiąc w mięsiąc odciągają mi (nam) po ponad 224 zł na składki zdrowotne, jak łatwo policzyć to ponad 2688 zł rocznie. Ostatni raz z usług państwowej służby zdrowia korzystałam z dobre 10 lat temu. Wizyta u lekarza pierwszego kontaktu to koszt ok. 50 zł. Biorąc pod uwagę, że przez 10 lat nie korzystałam w ogóle z usług państwowej służby zdrowia, a przez te lata zabrano mi niemalże 30 tys. zł (!!), to okazuje się że dzisiejsza wizyta kosztowałaby mnie poniekąd właśnie te 30 tys.

Dlaczego płacąc tak olbrzymie kwoty nie mogę dostać nawet usługi za jedyne 50 zł, tylko muszę jeszcze dopłacać i za każdym razem korzystać z prywatnej opieki zdrowotnej?
Dziś w rejestracji usłyszałam, że przez kolejny tydzień lekarz nie może mnie przyjąć...I znów musiałam skorzystać z wizyty w prywatnej przychodni.

Podobnie rodzice ciężko chorych, umierających dzieci. Przez 10 lat we dwoje wpłacają do budżetu państwa na składki zdrowotne ponad 60 tys. zł (!!), a potem muszą żebrać o 20 tys. zł na operacje dziecka...a przecież wpłacili dużo więcej na ten cel...Kto więc korzysta z tych pieniędzy?
Wg moich obserwacji przewrażliwione na punkcie swoich pociech mamuśki i emeryci, którzy szukają najwyraźniej zajęcia.

Moją tezę potwierdził znajomy lekarz. Opowiadał mi, że pani X przychodzi do niego średnio 2 razy w tygodniu, wchodzi zawsze umierająca, a wychodzi całkiem zdrowa, nic jej po prostu nie dolega. Doktor mówi, że takich pacjentów ma wielu. Wita ich nawet: „i co tym razem?”, a w duchu myśli: „z jaką pierdołą znów do mnie przyszli?”. Powody są rozmaite: „bo wyczytałam w Internecie, że jak się jest zmęczonym, to ma się chorą tarczycę”. Chora tarczyca okazuję się zwykłym, jesiennym przemęczeniem.
Opowiadał też jak raz pani Y przyszłą do niego z dzieckiem, bo ma czerwoną plamkę na policzku i to na pewno jakaś straszna alergia, która suma summarum okazała się zadrapaniem.
Pacjenci przychodzą pogadać, bo nie mają z kim, są samotni i wynajdowanie chorób to dla nich zwrócenie na siebie uwagi. A prawdziwi chorzy odchodzą z kwitkiem.

Ludzie lubią dostawać coś za darmo. Biorą garściami. Ale kiedy mają zapłacić za coś choćby złotówkę, zastanawiają się nad tym kilka razy. Dlatego uważam, że za każdą wizytę powinniśmy płacić symboliczne 5 zł. Wielu zastanowi się przed wydaniem tych 5 zł, zanim pójdzie z pryszczem na pupie czy byle katarkiem. Kolejki z poczekalni się zmniejszą, a do budżetu wpłyną środki na naprawdę – mam przynajmniej taką nadzieję - potrzebujących.

Zdecydowanie wolę swoje uzbierane przez 10 lat 30 tys. zł przeznaczyć na dzieci z wadami wrodzonymi, nieuleczalnie chore, których rodzice nie są w stanie uzbierać kosmicznych sum na ich leczenie, niż na katarek małego X czy Y, którego rodzice 50 zł są w stanie wydać. A skoro nie ma prywatnej służby zdrowa w Polsce, to niech będzie choćby symbolicznie prywatna i niech każdy za wizytę u lekarza płaci symboliczne 5 zł.

Poparcie

Łącznie oddanych głosów: 82

Vote chart

Zaloguj się, aby oddać swój głos

Komentarze (30)

  • Dariusz Kociński fizyk, z zamiłowania ekolog
    0a
    400 osób w kolejce do lekarza
    Mnie to wszystko przeraża, pomyślcie jak się roznoszą choroby w takim tłumie, zamiast się leczyć do zarażają się wzajemnie...
  • 6b
    Koło Gospodyń Wiejskich!
  • Dariusz Kociński fizyk, z zamiłowania ekolog
    0a
    Ja sobie pomyślę ile moich pieniędzy idzie na kółka seniorów skupionych wokół lekarzy pierwszego kontaktu to mnie krew zalewa. Gdybym miał chociaż możliwość decydowania gdzie te pieniądze idą. Wolałbym zapłacić raz, a gdzie decydowałby rynek, czyli cena w stosunku do jakości. W pełni popieram pomysł.
  • 0f
    dziś rano byłam na badaniach i zgadnijcie kogo było najwięcej? oczywiście starsze Bacie i Dziadkowie zdominowały kolejkę....
  • User_thumbnail
    Jest to dobry pomysł, pomyślcie także, że moglibyśmy wspomóc upadający system zdrowia. Na bazie nieudolności NFZ rozwija się prywatny system zdrowia, zmuszając gro z nas do płacenia podwójnie. W tej chwili płacę składkę zdrowotną ok. 250, dodatkowo ubezpieczenie na zdrowie w prywatnej placówce (nie będę wymieniał nazwy, żeby nie reklamować) 150. Czyli mój koszt opłat równy jest ok. 400 złotych, czyli ponad 1/3 najniższej krajowej...
    NFZ JEST CHORY, chętnie zapłacę 5 złotych aby podleczyć ten chory system
  • User_thumbnail
    Popieram inicjatywę, wolę zapłacić 5 złotych, niż 100 za 5 minut u prywatnego lekarza.

    Jak NFZ szuka oszczędności....
  • 43
    Dzięki Michał za zaproszenie do kampanii, ciekawe ile osób, którzy się wypowiadają tu nie korzystają z NFZ.
    Jak widzę taki obrazek, nie jestem w stanie wytrzymać i wychodzę :(((kolejka do lekarza NFZ
  • Jarosław Kozłowski opiekun społeczności pluru.pl
    04
    Uważam, że to bardzo dobry pomysł. Nie korzystam ze służby zdrowia, bowiem odstraszają mnie właśnie kolejki. Na zdrowiu się nie oszczędza zatem wybieram prywatną służbę zdrowia, tylko dlaczego muszę za to płacić. Wolałbym te pieniądze sobie oszczędzić lub ubezpieczyć się na wypadek choroby. Dwa razy w życiu starałem się dostać do lekarza specjalisty, niestety zrezygnowałem u lekarza pierwszego kontaktu. Widząc, jaka jest kolejka nie miałem złudzeń, że powodem są ludzie, którzy często tej pomocy nie potrzebują. Czują się samotni, nie mają z kim pogadać. W kolejce u lekarza można sobie ponarzekać, wyżalić się lekarzowi (tu boli, tam piecze, swędzi itd.). Kiedyś rozmawiałem o tym z lekarzem i mówił, że głównym powodem kolejek są hipochondrycy oraz samotni starzy ludzie, którzy szukają możliwości wyjścia i porozmawiania, podzielenia się swymi problemami. Ja to wszystko rozumiem, tylko że poczekalnia lekarska nie jest dobrym miejscem, ponieważ ludzie, którzy rzeczywiście potrzebują pomocy na tym cierpią.
  • Michał Robczek Nie lubię Marcina Pawki
    User_thumbnail
    Dobry pomysł ale nie wypali. Dlaczego?
    Bo w Konstytucji jest zapis że każdy obywatel naszego kraju ma prawo do darmowej opieki medycznej.
  • 3f
    To świetnie zmniejszy liczbę tych wszystkich babć, które chcą tylko pogadać sobie z lekarzem. Moje wizyty u lekarza nie przekraczają 10 minut a osoby wchodzące przede mną (zazwyczaj są to emeryci) siedzą ponad 30 minut. Jestem zdecydowanie za tym pomysłem.

Zaloguj się aby skomentować