- Założyciel
- Marcin Wożny
- Czas
- Od 06 lutego 2010 do 06 lutego 2013
- Typ
- Umowa społeczna
Zdobycie poparcia i promowanie danej sprawy.
- Region
- Polska
- Liczba popierających
- 12
Opis
Obecnie 30% pozwala maturzystom ukończyć egzamin z oceną pozytywną. A co za tym idzie - pozwala im kontynuować studia na uczelni wyższej. Uczelnie nie muszą przyjmować osób ze zbyt niskim wynikiem, ale podaż się dostosowuje do popytu. Po prostu obniża się próg punktowy i tyle. Efektem tego mamy armię niepracujących dorosłych ludzi, którzy kształcą się dla samego kształcenia na kierunkach i uczelniach których dyplomu coraz mniej znaczą na rynku pracy. Podniesienie progu zdawalności matury do 50% chociaż częściowo podniesie prestiż i sens studiowania.
Uprzedzając sceptyków, którzy przytoczą „klucz” w wypracowaniu z j. polskiego jako główną przyczynę tak niskich wyników z matur, proponuję wprowadzenie obowiązkowej matury z nauk humanistycznych. Moim zdaniem każdy maturzysta powinien posiadać cząstkową wiedzę z zakresu: historii , wos-u, kulturoznawstwa, filozofii i etyki, j. polskiego (literaturoznawstwo).
Matura obowiązkowa z nauk humanistycznych powinna zawierać test z wiedzy ogólnej z ww przedmiotów. W ten sposób też łatwiej będzie dopasować profil matury pod studia na które się Ew wybierasz. Na poziome podstawowym matury nie byłoby wypracowania z „kluczem” na który wszyscy tak narzekają. Efektem tego młodzi ludzie potrafiliby wymienić wszystkich czterech prezydentów RP po upadku komunizmu (tak było ich czterech) zamiast łamać się nad pytaniami typu: „Co autor miał na myśli” etc etc.
Podsumowując:
1 - podnieść próg zdawalności, aby ze studiów wyższych nie robić naturalnej kontynuacji liceum.
2 – w miejsce matury z j. polskiego, matura z nauk humanistycznych jako bardziej „życiowa”
Poparcie
Łącznie oddanych głosów: 19
Zaloguj się, aby oddać swój głos
Komentarze (13)
Zaloguj się aby skomentować
Jak chodzi o dostępność studiów, to na kierunki po których jest szansa na pracę w zawodzie, otrzymanie 100% pkt. z poziomu podstawowego nie gwarantuje dostania się na nie.
Generalnie wszystkie dobre bezpłatne kierunki, a nawet ich niestacjonarne odpowiedniki mają bardzo wysoki próg punktowy, 30% czy nawet 50% nie wystarczy by na nich studiować.
nie, nie jestem humanistą. Uważam po prostu, że wiedza na temat historii własnego kraju i obecnych zasad jego funkcjonowania jest ważniejsza od "co autor miał na myśli". Taki egzamin będzie łatwiejszy od j.polskiego bo nie będzie miał klucza. Matura "ścisła" którą proponujesz w miejsce matematyki będzie trudniejsza.
@Mariusz Dopller
Zdana matura świadczy o Twojej dojrzałości. Jak nie zdasz nie musisz iść na studia. Reasumując:
TAK. Studia powinny być mniej dostępne. TAK. egzamin powinien być wyzwaniem.
krzywa Gaussa
Dobrze przygotowany egzamin, test, sprawdzian, to taki w którym wyniki uczniów rozkładają się właśnie wedle tej krzywej.
Czyli największa liczba uczniów (szczyt krzywej) ma w założeniu uzyskać 50% punktów, w całej populacji muszą znaleźć się uczniowie którzy napiszą na wartości bliskie 0 i 100%.
Jeśli przy obecnej konstrukcji egzaminu maturalnego zwiększylibyśmy próg do 50% to patrząc na krzywą Gaussa można odpowiedzieć wprost, że najprawdopodobniej 50% uczniów nie zdało by matury.
Czy o to chodzi autorowi tej kampanii, by 50% osób nie zdawało nowej matury?
Kryterium 30% jest jak najbardziej prawidłowe ponieważ, wynika ono z kształtu krzywej Gaussa.
To, że wiesz, że bylo 4 prezydentów nie zanczy że chciałbyś liczyć ile arów ma zatoka szczecińska. Pozdrawiam Agilob.
się szkołę średnią i można iść albo na rynek pracy albo na studia. Uczelnie najlepiej wiedzą jakiego profilu kandydata szukają aby poradził sobie na studiach. Inne kompetencje powinien mieć lekarz, polonista, psycholog, fizyk, etc. Matura wrzuca wszystkich do jednego kotła co jest moim zdaniem bez sensu. Bardzo zdolny matematyk może skończyć na kopaniu rowów przez błędy ortograficzne i niezdaną maturę. Po co umysłom ścisłym wiedzieć kto napisał obowiązkową lekturę z podstawówki czy ze szkoły średniej. Jestem przekonany że obowiązkowe przedmioty tłamszą unikalne talenty, jeśli matura to bez przedmiotów obowiązkowych typu matematyka czy język polski. Powinno być wytypowanych 5-7 przedmiotów z czego 2-3 do wyboru na maturze. Język obcy jako obowiązkowy to też fikcja, pojedźcie sobie do Francji :) mają w głębokim poważaniu inne języki i sobie doskonale radzą
Najlepszym weryfikatorem dojrzałości nie jest matura tylko życie :)
teraz tak naprawdę liczy się dostęp do sieci, szybkie łącze oraz umiejętność wyboru informacji...i nie trzeba mieć do tego matury
Zgadzam się z 50 procentem, tym bardziej jak są testy, 30 procent w teście czterokrotnego wyboru to prawie zgadywanka
w tej kwestii zgadzam się z klasykiem :)