Barbara P.Kieruję się rozumem, a w sprawach, w których go nie posiadam - sercem :-)
Do Juliana: Właśnie, dlaczego mniejszość ma się dostosowywać do większości? Powołam się tu na słowa JKM, który pisał, że to największy minus demokracji, bowiem większość wcale nie gwarantuje, że to co wybiera, jest lepsze. Uważam, że często i to bardzo, mniejszość ma duuuużo więcej racji. Może jakieś głosowanko na dowód?:-)
A ja się pytam administracji jak zmienić swój głos bo nie chcąco kliknąłem na "zdecydowanie za" a jestem przeciw ponieważ jesteśmy narodem katolickim od ponad 1000 lat nasi dziadowie oddawali za to życie żeby było jak jest. A po drugie nie rozumiem dlaczego większość ma się dostosowywać do mniejszości.
Krzyz jak dla mnie jest nie tylko symbolem religijnym, ale takze w jakis sposob symbolem tozsamosci kulturowej Europy i europejczykow, mnie mimo ze jestem agnostykiem nie przeszkadza, przeszkadzal by mi natomiast symbol islamu, ktory zawsze byl zagrozeniem dla Europy
popieram przedmówcę. W takim razie zarówno w Sejmie, jak i w szkołach, obok krzyża, powinny wisieć symbole innych wyznań - przecież jest nawet w Konstytucji zapis o niedyskryminowaniu ze względu na religię, a to jest dyskryminacja, jeśli symbole jednych wyznań wiszą, a inne nie. Sejm jest miejscem świecki, miejscem krzyża jest kościół, domy wyznawców i inne miejsca ich prywatne.
"Krzyż w sejmie" powoduje, że decyzje w Sejmie podejmowane są przez posłów przez pryzmat własnej religijności. Nie ma co ukrywać, że słowo "subiektywne" w demokracji istnieć nie powinno.
W Polsce spotykamy się z dość znacznymi wpływami kościoła, co robi się już zwyczajnie nie zdrowe i podchodzi pod zwykłe państwo wyznaniowe. Zważmy na to, że szeroko pojęty katolicyzm ma branie wśród obywateli. Większość z nas (obywateli) uważa się za katolików, co w większości mija się z prawdą bo co przysłowiowy Kowalski może powiedzieć o swojej religii? 0 tym co zamieszczone w Biblii już nie wspominam. Tak więc jest u nas trochę niezdrowy trend i dla "katolickiej poprawności" lubimy się poafiszować w Urzędach, kościele, i Sejmie. A tak swoją droga to po co czcić narzędzie zbrodni?
Jarosław Kozłowskiopiekun społeczności pluru.pl, wicepres Stowarzyszenia Więcej Demokracji
zgadzam się z Arturem, religia i wiara powinna pozostać w kościele, sejm winny być wolny od kwestii religijnych
Ja jestem chrześcijaninem jak większość społeczeństwa i ten krzyż jest tego symbolem. Ale nie mam nic przeciwko aby powiesić obok niego innych symboli religijnych obecnych w naszym kraju.
Hmmm.. Jednak sejm jest miejscem, w którym obradują obywatele państwa polskiego, a nie chrześcijanie, muzułmanie, żydzi, buddyści itd. Przykładowa sytuacja: sejm ma przegłosować ustawę, która jest korzystna dla państwa i jakiś poseł już kładzie rękę na przycisku, gdy nagle jego wzrok wędruje na krzyż (półksiężyc, gwiazdę Dawida itd)- "O Boże! - myśli poseł - czy ta ustawa nie godzi w system wartości mojej religii? Może się wstrzymam?
Jarosław Kozłowskiopiekun społeczności pluru.pl, wicepres Stowarzyszenia Więcej Demokracji
dlaczego ludzie innych wyznań i ateiści nie mogą mieć swoich symboli??? wtedy dla mnie byłoby ok
Jeśli chcecie dyskutować na temat w kontekście całego ustroju Polski zapraszam
W Polsce spotykamy się z dość znacznymi wpływami kościoła, co robi się już zwyczajnie nie zdrowe i podchodzi pod zwykłe państwo wyznaniowe. Zważmy na to, że szeroko pojęty katolicyzm ma branie wśród obywateli. Większość z nas (obywateli) uważa się za katolików, co w większości mija się z prawdą bo co przysłowiowy Kowalski może powiedzieć o swojej religii? 0 tym co zamieszczone w Biblii już nie wspominam. Tak więc jest u nas trochę niezdrowy trend i dla "katolickiej poprawności" lubimy się poafiszować w Urzędach, kościele, i Sejmie. A tak swoją droga to po co czcić narzędzie zbrodni?